wtorek, 18 sierpnia 2009

Kwiat jednej nocy / One night-living flower


A oto jakie cudo zakwitło u mnie na oknie! Prawdziwy kwiat jednej nocy! Zakwitł wieczorem, rankiem zdążyłam go sfotografować, a pod wieczór już go właściwie nie było. Ech, przyrodo... jakaś Ty fascynująca!

natomiast u priscilli - candy stempelkowe! trzeba więc wziąć udział;-)

This is wonder which appeared on my windowsill! One night-living flower! It blossomed out in the evening, I managed to take a photo of it, and in the evening it was almost gone. Oh, mother nature... you're so fascinating!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz